Zauważyłam, że zrobiło się coś niemiecko na moim blogu. A tak być nie może. Ale jeszcze tylko dzisiaj, ostatni produkt proszę. Chciałam Wam pokazać korektor, który kupiłam w DM przez pomyłkę. Myślałam, że do koszyka wrzucam kamuflaż, a dopiero Wy mnie uświadomiłyście, że kupiłam korektor, a kamuflaż jest dużo większy. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Po pierwszym użyciu mimo pomyłki byłam w miarę pozytywnie zaskoczona. Bo radzi sobie z moimi niedoskonałościami i uświadomił mnie, że wcale nie mam dużych problemów i nie potrzebuję dużego krycia. Jedyny minus tego korektora to jego wydajność. Używam go od początku grudnia i możecie zobaczyć, że całkiem dużo go wykorzystałam.
Konsystencje ma fajną, kremową, która bardzo szybko wtapia się w odcień skóry. Odcień, który posiadam to 10 NATURAL BEIGE i jak najbardziej odpowiada mojej karnacji. I muszę wspomnieć, że będąc w sklepie wcale nie zwracałam większej uwagi na odcienie.
Jestem z niego jak najbardziej zadowolona, jednak nie polecam osobom, które potrzebują dużego krycia. Cieszę się, że nie powiększył wyprysków, nie zapycha i nie podkreśla przesuszonych niedoskonałości. Kosztował ok 2 euro. Jedynym minusem jest wydajność tak jak już wyżej wspomniałam. A Wy miałyście może ten korektor? Jaki jest Wasz ulubiony? Pozdrawiam!



