Pokaże, wam 4 rzeczy, które było mi baaardzo ciężko zużyć do końca... katorga w moim przypadku. Ciągle kupuję coś nowego i odstawiam stare :( Ale i tak się trochę poprawiło bo coraz rzadziej zachodzę do drogerii... muszę się kontrolować :) Mam jeszcze kilka rzeczy, które są na wykończeniu ale coś mi nie idzie... Eh :)
1. Antyprespirancyjny dezodorant w kulce. Oriflame. Hmmm ładny zapach. Ale staroć.. taki.. nijaki :)
2. LIPA! Keratyna w plynie. kupiona kiedyś w Naturze... nie miałam chyba nic gorszego... sklejała włosy i nic więcej.
3. Kulka Avon. Ładnie pachnie i nic poza tym :)
4. I mój ulubieniec.. lepszy niż masło kakaowe z Ziaji.. Krem na dzień z granulkami koloryzującymi.. Avon.
Muszę wykorzystać resztę kosmetyków bo już się nie mogę doczekać, aż wyrzucę ;)
rzeczywiście kulki z Avonu zazwyczaj tylko ładnie pachną, ale i tak mam do nich słabość ;). a jak ty zamawiasz z Avonu, jesteś konsultantką czy kupujesz na targach albo jakoś inaczej ? ^^
OdpowiedzUsuńheh . ;]
OdpowiedzUsuńwlasnie dzisiaj napisalam o tym kremie z avonu ;-) cudowny jest i buzka taka po nim ladniusia.
OdpowiedzUsuńA mi nie przypadł do gustu ten krem z Avonu. Nie jest dobry dla mojej cery, bo się po nim strasznie świecę. A na noc nie ma sensu go używać :P
OdpowiedzUsuńmiałam kiedyś ten krem ale mi się skończył ;/
OdpowiedzUsuńNr 1 niedawno mi się skończył. xd
OdpowiedzUsuńteż musiałabym w jakiś krem lub balsam koloryzujący zainwestować..
OdpowiedzUsuńMam problem, że wszystko mi się opala oprócz nóg :( Nawet na solarium, więc potem wyglądam na dwukolorową :<
chyba z tym kremem z avonu się zbyt szybko nie pożegnasz... WYGRAŁAŚ U MNIE W ROZDANIU :)
OdpowiedzUsuńO, gratuluję zużyć.. Ja też ciągle kupuję coś nowego :P.
OdpowiedzUsuńmnie też jest trudno zawsze zużyć kulki bo przeważnie wole w sprayu ; )
OdpowiedzUsuń