Ostatnio mam taki dziwny okres, nie mogę zebrać się do napisania czegoś konkretnego, niby mam dużo czasu a nie mogę niczego ogarnąć, przytłacza mnie samotność w domu, mieszkam póki co sama i nie mogę się do tego przyzwyczaić. A wiem, że przez jakiś czas nadal tak zostanie. Mam nadzieję, że uda mi się do zimy zamieszkać z chłopakiem a teraz.. czekają mnie samotne noce. Ale przejdźmy do sedna :)
Na dzisiaj przygotowałam dla Was 3 część kosmetyków ujędrniających i wyszczuplających Lirene z serii MaXSlim. Dzisiaj przyszedł czas na KREM CHŁODZĄCY DO MODELOWANIA CIAŁA. Krem chłodzący do modelowania ciała to skoncentrowany preparat o
działaniu wyszczuplającym, ujędrniającym i wygładzającym, zapewniający
redukcję tkanki tłuszczowej.
Powtórzę to 3 raz, nie wierzę w cuda a co za tym idzie, w wyszczuplenie za pomocą kremów itd.
Krem ten faktycznie chłodzi, skóra jest bardziej sprężysta i mniej ' galaretowata' ale możliwe, że to dzięki zmianie diety.
Po posmarowaniu czuję się taka bardzo odświeżona, zapach ma bardzo orzeźwiający i faktycznie czuję się jakbym miała więcej energii :D
Konsystencja jest bardzo fajna, nie za rzadka, ale nie taka masłowa. Stosowanie takie jak w przypadku każdego balsamu czyli rano i wieczorem ale wiadomo jak to jest z tym balsamowaniem :)
Za 200 ml musimy zapłacić 16,99 zł. Szczególnie polecam dla osób, które lubią efekt chłodzenia, orzeźwienia, pobudzenia :) Jak dla mnie rewelka, niestety nie działa wyszczuplająco. Może sprawdzi się lepiej za miesiąc kiedy zacznę chodzić na ćwiczenia :))
Zastanawiałam się nad nim ostatnio ;)
OdpowiedzUsuńTego typu kremy są dobre, jak ćwiczymy i jesteśmy na diecie, bo wtedy dbają o jędrność skóry, żeby nic nam nie obwisało;)
OdpowiedzUsuńMam go i również nie zauważyłam, aby mnie wyszczuplił.....Jeśli ktoś wymysliłby takie cudo dałabym mu nobla.
OdpowiedzUsuńOoo to coś dla mnie :) Akurat teraz będzie na niego promocja w Rossmannie to sobie kupię :D
OdpowiedzUsuńteż w to nie wierzę a i tak się smaruje hi hi
OdpowiedzUsuńMam całą serie i uwielbiam ten zapach :)
OdpowiedzUsuńOczywiście że sam krem sylwetki nie wyrzeźbi, potrzebne są ćwiczenia. Ja u siebie opisywałam serum z serii Cellulit Stop, również polubiłam ze względu na zapach :)
OdpowiedzUsuńA jak z szybkością wchłaniania?
OdpowiedzUsuńhm.. jeżeli chłodzi to ciekawe jak by sobie poradził po opalaniu się :))
OdpowiedzUsuńNie lubię kosmetyków chłodzących do ciała...
OdpowiedzUsuńUwielbiam kosmetyki chłodzące moja skore! Czuje wtedy, ze substancje wnikają w moją skórę ;-)
OdpowiedzUsuńSerdecznie zapraszam na rozdanie :-)
Uuuu, nie lubię chłodzących kosmetyków ;)
OdpowiedzUsuń