Hej :) Dzisiaj chciałam Wam pokazać kuleczki rozświetlające z Kobo. Mam je od jakiegoś czasu, używam notorycznie więc przyszedł czas na recenzje.
Kuleczki są zamkniete w dosyć solidnym plastikowym odkręcanym pojemniczku, napisy na wieczku są trwałe i nie ścierają się.
Do kuleczek mamy dołączoną gąbeczkę, ale pewnie większość nie będzie jej używać.
Mamy kilka kolorów kuleczek, które po wymieszaniu tworzą piękną połyskującą taflę.
Bardzo ładnie rozświetlają i nie osypują.
Dosyć długa trwałość po dniu pracy nie są potrzebne poprawki. Błysk na twarzy jest śliczny, nie nachalny.
Kuleczki dostępne są w każdej Naturze i kosztują nie więcej niż 25 zł.
Przypomianm jeszcze o konkursie w którym mozna wygrać zestaw kosmetyków.
Pozdrawiam!

Wyglądają jak cukiereczki :)
OdpowiedzUsuńMam je i też jestem zadowolona :)
OdpowiedzUsuńtrochę jak te z essence z limitki :) ładne
OdpowiedzUsuńALE NA ZDJECIU BEZ ROZSWIETLENIA MASZ LADNIEJSZA CERE NIZ BEZ....POZA TYM KOBO STRASZNIE ZAPYCHA...
UsuńUzyskany efekt rzeczywiście jest bardzo subtelny:) Lubię delikatne rozświetlenie:)
OdpowiedzUsuńBardzo delikatny efekt ;)
OdpowiedzUsuńAle piękne te kuleczki. :)
OdpowiedzUsuńKuleczki wyglądają pięknie a i rezultat ciekawy :)
OdpowiedzUsuńKupiłam je dzisiaj, te i brązujące,bo nie mogłam się zdecydować ;)
OdpowiedzUsuńJa niestety nie lubię kosmetyków rozświetlających. Moja mordka sama z siebie się świeci :D
OdpowiedzUsuńBardzo przyjemnie wyglądają :)
OdpowiedzUsuń