Z nudów kupiłam ostatnio lakier Essence. I co? Pokochałam go! Jest to cudowny odcień. Nigdy zbytnio nie przepadałam za lakierami Essence z kilku powodów ale zawsze najważniejszym była ich konsystencja i szybkie gęstnienie.
Może nie będę bredzić, bo wszystkie znacie lakiery Essence, przejdę do zdjęć :)
Zapłaciłam za niego 5,49 zł w Naturze :)
Cudo prawda?
Mam go od dawna, kolor cudowny ale sam lakier nie przypadł mi do gustu. To mój pierwszy essenciak i nie wiem czy skusić się na kolejny. :(
OdpowiedzUsuńKolor jest pikraśny ;D ale niestety po lakierze essence odpryski mam już pierwszego dnia ;) masz bardzo ładne paznokcie ;P
OdpowiedzUsuńTak tak, zgadzam się z Tobą, prawdziwe cudeńko :)
OdpowiedzUsuńŁadny kolorek ale nie dla moich łapek
OdpowiedzUsuńbrruuu!
OdpowiedzUsuńnie lubię go:)
kiedyś byłam nim zafascynowana ale przeszło mi :)
szybko gęstnieje ;/
ale śliczny kolor :)
OdpowiedzUsuńKolorek bardzo ładny,ale lakiery z essence bardzo długo schną na moich pazurkach.
OdpowiedzUsuńfajny, typowo letni kolor :))
OdpowiedzUsuńPiękny jest:) Bardzo go lubię:)
OdpowiedzUsuńTo lubię :PP kolor jest megaśny <3
OdpowiedzUsuńŚliczny!
OdpowiedzUsuńZapraszam na mojego nowego bloga, tym razem o tematyce kosmetycznej:
http://magdaikosmetyki.blogspot.com/
Pozdrawiam!
M.
Śliczny kolor, muszę go dorwać;)
OdpowiedzUsuńKocham ten lakier! Do mojej kolekcji również trafił niedawno, ale zawrócił mi w głowie! :D
OdpowiedzUsuńteż ostatnio na niego patrzyłam, ale wybrałam jednak inny odcień :) bardzo fajny blog, obserwuję ! :) i jak znajdziesz chwilę to oczywiście zapraszam do mnie :)
OdpowiedzUsuńja również nie przepadam za konsystencją lakierów z essence, chociaż maja cudowne kolory.
OdpowiedzUsuńTen bardzo ciekawy coś pomiędzy żółcią a zielenią, niepowtarzalny ;)
nie lubię lakierów essence za trwałość - mam ten kolor i odpryski pojawiają się tego samego dnia...
OdpowiedzUsuńPrzypomina mi seledynowy kolorek z Safarii. Całkiem odważny, w tym sezonie bardzo modny kolorek.
OdpowiedzUsuńTeż go pokochałam
OdpowiedzUsuńefekty możesz oblookać u mnie
http://ori-leszno.blogspot.com/2012/03/moje-wiosenne-paznokcie-with-essence.html
http://ori-leszno.blogspot.com/2012/04/essence-39-lime-up-nieszczesny-softer.html
:-)
Śliczny:) Mam podobną limetkę z Delii:) Świetny kolor:) Niesamowicie poprawia humor:)
OdpowiedzUsuńtaak lakiery tej firmy są świetne!!
OdpowiedzUsuńKolor niezły, ale lakiery Essence są o kant dupy potłuc, gęste i gumiaste.
OdpowiedzUsuńMuszę go kiedyś w końcu użyć :D
OdpowiedzUsuńmiałam go, taki shrekowy :)
OdpowiedzUsuńRównież mam go w swoim zbiorku i również uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńladny kolorek ! :)
OdpowiedzUsuńa co do matmy, ludze sie, ze bedzie ok, ze te 15 pkt dam rade, ale watpie... chcialabym ciagi, rownania... a znajac zycie bedzie samo podobienstwo trojkatow, logarytmy, ktorych nienawidze, 10pietrowe ulamki sprowadzone do milionowych poteg i jak zwykle skoncze z 10-12 punktami... rozwiazuje w domu arkusze i nie moge... raz mi sie uda, potem znowu nie... caly czas jestem na granicy, a we wtorek nawet jak cos bedzie latwe w miare, to z nerwow zupelnie mnie przycmi i nie bede wiedziala o co chodzi... az sie boje potem sprawdzac odpowiedzi ;/
Sliczny kolor lakieru :)
OdpowiedzUsuńA szczerze powiem, ze ja nigdy nie uzywalam lakieru Essence- nie mam skad wziac :)
o matko jaki śliczny kolorek! <3
OdpowiedzUsuńale jarzeniówa! ;)
OdpowiedzUsuńCudo, cudo, cudo! Teraz płaczę, że u mnie natury nie ma :((
OdpowiedzUsuńPrzepiękny kolorek :)
OdpowiedzUsuńcudny kolor! :)
OdpowiedzUsuń